(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
anweilerowna. 🧓🧓🧓 Marzenia 🧓🧓🧓 Uległam ostatniemu szałowi na fejsie i też mam

🧓🧓🧓 Marzenia 🧓🧓🧓 Uległam ostatniemu szałowi na fejsie i też mam zdjęcie siebie w wersji "stara kobieta'". I tak patrzyłam na to zdjęcie i jest takie rzeczywiste. Wyobrażam sobie, że tak mogę wyglądać, że ten wiek przyjdzie. Więc zapytałam siebie dzisiaj co mogę zrobić dla tej starej kobiety, żeby ten uśmiech był nadal. I wiecie co! Wyszło mi z tych rozmyślań, że chciałabym nadal robić to co robię. Wspierać kobiety w porodach. W przygotowaniach do tego wydarzenia. W trzymaniu tej bezpiecznej przestrzeni, w której może swobodnie płynąć miłość. Chcę nadal stać przez mocy rodzenia i o niej głośno mówić. Na kręgach, na spotkaniach indywidualnych w czasie porodu i opowiadać o niej po porodzie. Najbardziej bym chciała, jak już będę starą kobietą widzieć, jak rodzą córki, synowe i wnuczki tych kobiet, z którymi te święta miłości dane mi było przeżyć. Bo to zawsze były święta. I dzieci urodzone w świętowaniu mają błysk w oczach do jakiego nasze pokolenie musi się dokopać. I dokopuje i dzięki temu daje to swoim dzieciom. Chciałabym to oglądać w miejscu, które będzie bezpiecznym, pięknym miejscem, z ludźmi którzy tak jak ja kochają kobiety i widząc ważność narodzin stoją na straży tego wydarzenia w poszanowaniu cudu i intymności. Wyobrażam sobie dom narodzin, z wygodnymi pokojami, z ogrodem, blisko lasu z rzeką, którą swoim żywym płynącym szeptem wesprze każdą rodzącą.... Chciałabym stworzyć takie miejsce. W naszych górach. Tu niedaleko. W Beskidach. To jest marzenie. A może to jest obietnica dana tej starej kobiecie ze zdjęcia? ❤️ #doulaanweiler #doulalife #doulakatowice #rodzęzdoulą #mocrodzenia

Share 18 0
anweilerowna. 🙎‍♀️🙎‍♀️🙎‍♀️ Kobiety,  które były w kręgu mówią po zakończeniu pięk

🙎‍♀️🙎‍♀️🙎‍♀️ Kobiety, które były w kręgu mówią po zakończeniu piękne słowa.... 🍀 Że zyskały spokój 🍀Że się zatrzymały przy sobie w gonitwie codzienności 🍀Że poznały jakość bycia wśród kobiet o której nie marzyły 🍀Że nauczyły się prosić o rady 🍀Że pozwoliły sobie na łzy i oczyszczenie 🍀Że zobaczyły perspektywę innej kobiety i pomogło im to zrozumieć i uznać wybory innych 🍀Że zwiększyły uważność na siebie i swoje potrzeby 🍀Że znalazły bezpieczeństwo w zmianie która je czeka 🍀Że nabrały zaufania do swojego ciała i intuicji 🍀Że uwierzyły w swoją moc rodzenia 🍀Że przyjrzały się swoim przekonaniom i dzięki temu mogły przetransformować te, które nie były wspierające, w takie które dają siłę 🍀Że mogły po prostu być w bezpiecznej przestrzeni kręgu 🍀Że doświadczyły prawdziwego bycia w ciąży ..... 🙎‍♀️🙎‍♀️🙎‍♀️A Ty? Jakie będą Twoje słowa po zakończeniu? Czekam na Ciebie! Jestem gotowa towarzyszyć w Twoich odkryciach. ☁️⛅🌤️ Jeśli jesteś w drugim trymestrze to idealny moment żeby się zapisać! Napisz maila k.anweiler@wp.pl albo wiadomość na FB. Możesz też zadzwonić, mój numer to 502651224 opowiem Ci o kręgu jeśli masz jakieś wątpliwości. 🕔🕔🕔 Startujemy 14 marca jeśli uzbiera się grupa i będziemy spotykały się w czwartki między godziną 17.00 a 20.00 w Katowicach w Meritum. 😍😍😍 Zapraszam Karolina Foto: Szymon Waluś #krągkobietwciąży #siostry #krągkobiet #rodzęw2019 #matka #doula #doulakarolinaanweiler #doulaanweiler #poród #poródcorazbliże #przygotowaniedoporodu #porod #porodbezestrachu #moc #siłakobiet

Share 26 2

Nawet na spacerze myślę o pracy i nam porodowe skojarzenia ! #jaskinie #jura #tobyłspacer #natureyoni #doula #doulalife #krągkobiet #doulaanweiler

Share 24 0
anweilerowna. 🍃❄🌨 Lato tej jesieni definitywnie się skończyło. Zatem to idealny cz

🍃❄🌨 Lato tej jesieni definitywnie się skończyło. Zatem to idealny czas żeby wejść pod kocyk z gorąca herbatą, usiąść w kręgu kobiet celebrując swój piękny stan. Zapraszam na Zimową edycję Kręgu Kobiet w Ciąży. Rozpoczynamy 5 grudnia wyjątkowo w środę! Kolejne spotkania: 13.20 grudnia 3.10.17.24.31 stycznia 2019r. 7 lutego 2019r. 🌈🌞🌦 Jeśli wkroczyłaś w drugi trymestr ciąży i chcesz celebrować radość w gronie innych kobiet ta oferta jest dla Ciebie. A może dręczą Cię wątpliwości i słyszysz miliony rad i jesteś zagubiona w ich gąszczu to również jest idealne miejsce dla Ciebie. W kręgu jest miejsce na wszystkie emocje 🌈🌞🌦 ☎📱💻 Nie zwlekaj. Zadzwoń, napisz mejla. Może to miejsce jest właśnie dla Ciebie. Ilość miejsc ograniczona. Telefon : 502651224 Mejl: k.anweiler@wp.pl ☎📱💻 Potrzebujesz więcej szczegółów? http://trenerzy.slask.pl/wydarzenie/krag-kobiet-ciazy/ Zapraszam doula Karolina

Share 37 10
Advertisement
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

#pobiegane #odpoczęte #pooddychane #doulalife #doula #doulaanweiler #grafomania bo przecież nie #poezja #kicz #sztuka #ludzi #szczęśliwych Byłam dziś w parku Złotym od liści buka i klonu Dęby obficie rzucały owoce Mżawka łaskotała twarz Zeszłam z brukowanej ścieżki Biegłam miękko Po liściach po mchu Czułam Pod stopami drobne gałązki świeże Jeszcze żołędzie Ziemia mnie niosła Radość mnie niosła Serce śpiewało razem z głosem W słuchawkach Nie idę pod wiatr Teraz wieje w dobrą stronę To jest mój czas Teraz

Share 37 0
anweilerowna. ▶▶▶ I oto przed Wami piąty odcinek opowieści, w którym pojawia się ser

▶▶▶ I oto przed Wami piąty odcinek opowieści, w którym pojawia się serce Kory. W ubiegłym tygodniu nie było odcinka, bo Kora tylko płakała i płakał i musiałam jej dać czas bo nic nie chciało się napisać. Zupełnie, siedziałam przed komputerem i zero weny. Ani pół słowa. Mam nadzieję, że teraz pójdzie gładko, bo coś tu bardzo ożyło w tej historii ;) 🌳🍀🌿 #odcinki #sobotnichill #doulalife #doulaanweiler #doulakatowice #zabawa #opowieśćwodcinkach #historiainteraktywna #sobotarano #doulawpowieści foto: autor nieznany, jeśli ktoś kojarzy, będę wdzięczna za trop. .................................... 🎬 .................................... Łagodne spojrzenie ojca rozpuściło kolejną tamę i Kora znowu zaczęła płakać, łzy toczyły się po policzkach jedna za drugą. Były nie do powstrzymania. Myśli tak znane i zawsze gotowe by ją powstrzymać przed robieniem scen i zwracania na siebie uwagi, tym razem schowały się głęboko i nie miały siły by przeszkadzać łzom. Kora płakała i płakał. Ojciec podszedł do niej i mocno ją przytulił. Wyszeptał: -Chodź kochana do domu. Kora wstała i nadal łkając pozwoliła się zaprowadzić do domu, położyć na kanapie. Dała się otulić kocem i wykończona tymi kilkunastoma minutami niemal spazmatycznego płaczu zasnęła. Po jakimś czasie obudziła się. Ojciec siedział w fotelu. Zorientowała się, że cały czas był obok. Po porostu to wiedziała. Wystarczyło, że na niego spojrzała a fala płaczu wróciła. Ojciec przesiadł się bez słowa na kanapę, Kora położyła głowę na jego kolanach i nadal płakała. Nie wiadomo ile to trwało, scena wydawała się nie mieć końca. Płacząca dziewczyna, ojciec gładzący jej spięte plecy, podający chusteczki z pudełka w ptaszki. Serce Kory pękało. A może to nie serce tylko gruba skorupa, którą Kora je otoczyła żyjąc wiele lat w poczuciu, ze coś jest nie tak w jej życiu. Potem wiadomość, że nie jest rodzonym dzieckiem swoich rodziców utrwaliła skorupę jak wysoka temperatura w piecu do wypalania ceramiki utrwala glinę. Kiedy matka powiedziała, że urodziła ją inna kobieta, Kora powiedziała okey. Nigdy więcej nie chciała o tym rozmawiać. Nie chciała znać szczegółów, nie chciała znać rodzonej matki. A teraz…. Teraz Karolina wyjechała i

Share 20 1

🍁🍂🍃Robi się coraz chłodniej i ciemniej. Zatem to idealny czas żeby wejść pod kocyk z gorąca herbatą, usiąść w kręgu kobiet celebrując swój piękny stan. Zapraszam na Zimową edycję Kręgu Kobiet w Ciąży. Rozpoczynamy 5 grudnia Kolejne spotkania: 13.20 grudnia 3.10.17.24.31 stycznia 2019r. 7lutego 2019r.🌈🌞🌦 Jeśli wkroczyłaś w drugi trymestr ciąży i chcesz celebrować radość w gronie innych kobiet ta oferta jest dla Ciebie. A może dręczą Cię wątpliwości i słyszysz miliony rad i jesteś zagubiona w ich gąszczu to również jest idealne miejsce dla Ciebie. W kręgu jest miejsce na wszystkie emocje 🌈🌞🌦 ☎📱💻 Nie zwlekaj. Zadzwoń, napisz mejla. Może to miejsce jest właśnie dla Ciebie. Ilość miejsc ograniczona. Telefon : 502651224 Mejl: k.anweiler@wp.pl ☎📱💻 Potrzebujesz więcej szczegółów? http://trenerzy.slask.pl/wydarzenie/krag-kobiet-ciazy/ #doulalife #doulawork #krągkobietwciąży #krąg #kobiety #ciąża #rodzęw2019 #doulakatowice #doulaanweiler #poród #siostrzeństwo #rodzew2019 #będęmamą #poródbezstrachu #przygotowaniedoporodu #tuiteraz foto @szymon_walus

Share 78 5
anweilerowna. ▶▶▶To już czwarty odcinek opowieści, w którym dzieje się niewiele. Poz

▶▶▶To już czwarty odcinek opowieści, w którym dzieje się niewiele. Pozornie akcja nie posuwa się do przodu ale rozdział jest bardzo znaczący. Wasze tropy z poprzedniego odcinka okazują się trafne. Zosia kiedyś zadzwoni ale jeszcze nie teraz. Doula jest już w tej opowieści od pierwszego odcinka ale jeszcze sama o tym nie wie. Ja natomiast mam coraz większą ochotę na kontynuację tej historii i dłuższe odcinki. Zaglądajcie więc w soboty rano. Zapraszam. #odcinki #sobotnichill #doulalife #doulaanweiler #doulakatowice #zabawa #opowieśćwodcinkach #historiainteraktywna #sobotarano #doulawpowieści ............................... 🎬 ................................ Kora nie miała ochoty czytać dalej. Przez głowę przelatywały wszystkie dziwne uczynki matki. Było ich trochę i ten teraz nie był największym szaleństwem, największe zrobiła dawno, dawno temu, ale i tak robił wrażenie.... A więc uciekła przed porodem... Nic dziwnego. Zatopiona w myślach nie usłyszała nawet skrzypienia drzwi i kroków w przedpokoju. -Cześć córcia. Tata podszedł do niej i ucałował w głowę. Jak zawsze. Kora wyrwana z zamyślenia o mało nie dostała zawału. -Ale mnie wystraszyłeś....po czym przytuliła się do ojca. -Ale nam narobiła co? -Ano. Potwierdził nie przestając tulić córki. Kora się rozpłakała. Jak mała dziewczynka. -Kochanie.Ona wróci. Dziewczyna nie przestawała. Jakby przerwała się jakaś tama, jakby te łzy nie były tylko z tej sytuacji. Łzy od lat czekały aż będą mogły płynąć i pchały się wszystkie naraz. Bały się, że jak teraz nie wypłyną to kora ich znowu długo nie wypuści. Tak jak nie wypuściła ich wtedy, kiedy rodzice powiedzieli jej o tym jak przyszła na świat. Wtedy przyjęła do wiadomości. Powiedziała okey' Nie wracajmy do tego przecież drążenie niczego nie zmieni. Nie wiadomo jak to się stało ale kiedy kora przestała płakać list leżał na kolanach całkiem mokry. Łzy zdeformowały litery w fantazyjne wzory. Trudno było go dalej czytać. No pięknie. I po co było tak płakać? Kora trochę się uspokoiła. Tak, samokrytyka była jej mocną stroną. Jak to robiła od razu było jej lepiej, mimo że przecież nie dobrze .To zna. Trenowała długo. Płakanie. To nowość.

Share 19 4
anweilerowna. ▶▶▶To już trzeci odcinek opowieści, w którym pojawia się po raz kolejn

▶▶▶To już trzeci odcinek opowieści, w którym pojawia się po raz kolejny matka, dziwny sen rozwiewa się szybko, ale nie zostaje z jakiegoś powodu zapomniany a list nie będzie przeczytany w całości 😉. Akcja zaczyna się komplikować, ciekawa jestem co będzie dalej, nie tracę przy tym zabawy 😊 nam nadzieję, że Wy też jeszcze się dobrze bawicie. Zapraszam. #odcinki #sobotnichill #doulalife #doulaanweiler #doulakatowice #zabawa #opowieśćwodcinkach #historiainteraktywna #sobotarano #doulawpowieści ............................... 🎬 ................................ Cholera jasna. Znowu zasnęłam, chyba już nie te lata, żeby tyle godzin siedzieć za kółkiem. Kora wzdrygnęła się, otuliła się szczelnie szalikiem i wysiadła z samochodu. Zatrzasnęła drzwi samochodu i ruszyła do biura matki. O kurcze, zatrzymała się i parsknęła śmiechem. Przez głowę przeleciały strzępki snu. Zaśmiała się z ulgi, że spotkanie z ojcem tylko jej się przyśniło. No to by była akcja gdyby jeszcze do tego ojciec zwariował. Poszukała w torebce kluczy. Są. Otworzyła drzwi, serce kołatało jak szalone, dłonie drżały. Jezu. Co się ze mną dzieje. Przecież po prostu wchodzę do biura. Co za bezsensowna panika. Krytykowanie samej siebie miała opanowane do perfekcji. Zdjęła szalik, rozpięła płaszcz i weszła do biura. Ostatni raz była tu w zeszłym roku. Matka w radosnym amoku przybijała gwoździe do ścian żeby powiesić zdjęcia wszystkich par, które udało jej się połączyć. Taka była wtedy radosna. Kochanie jak myślisz Robercika z Elą to chyba na samej górze przybiję ? Jak myślisz? Tacy słodcy są. A może jednak Ewka z Jackiem bardziej pasują na samą górę? Szczebiotała, nie wyciągając gwoździ z ust.... Ale tu pusto bez niej. Ewka i Jacek nadal promienieją szczęściem ze zdjęcia. Ale Robercika z Elą nie widać w galerii. Cóż. Życie. Początkowy sukces nie okazał się widać wiecznie trwały. Kora rozglądała się po biurze. Szybko znalazła kopertę, trudno było jej nie zauważyć. Przyklejona do okna taśmą w różowe serduszka rzucała się w oczy. Uff, pisała w dobrym nastroju. "Kochana córeczko , Cieszę się, że przyjechałaś tak szybko, bo jak cię znam jesteś tu już następnego dnia po moim wyjeździe.

Share 23 3
anweilerowna. ▶▶▶ I oto przed Wami drugi odcinek opowieści, w którym pojawia się ojc

▶▶▶ I oto przed Wami drugi odcinek opowieści, w którym pojawia się ojciec i zapowiadana gruba akcja. #odcinki #sobotnichill #doulalife #doulaanweiler #doulakatowice #zabawa #opowieśćwodcinkach #historiainteraktywna #sobotarano #doulawpowieści ............................ Silnik już dawno ucichł. W samochodzie zaczęło robić się zimno więc drgawki można było śmiało zwalić na temperaturę. Kora nigdy nie przyznałaby się do drżenia z emocji. To matka świetnie umiała okazywać wszystkie uczucia. Jak tylko coś się działo, co ją poruszyło to albo śmiała się nieprzyzwoicie głośno albo zalewała łzami albo trzęsła się jak osika ze strachu. Gdzie ona może być? Matka. Ta narobiła. Trzeba się wziąć w garść i wyjść z tego auta. Ale dopóki siedzi to jakby jeszcze nic się nie stało. Ten stan zawieszenia będzie trwał i taki jest bezpieczny. Nie spotka ojca pewnie totalnie załamanego. Nie zobaczy pustego krzesła przy biurku matki. Tylko.... No właśnie. Jest koniec listopada. Nie przeżyje do wiosny siedząc w samochodzie. Westchnęła, rozprostowała skostniałe palce z zimna, wyjęła kluczyki ze stacyjki i wysiadła. Najpierw zobaczyć listy! Najpierw wejść do mieszkania i przywitać się z ojcem. Ruszyła w kierunku furtki ganiąc się w myślach za te chwile słabości i wahania. Weszła do mieszkania. Okulary natychmiast zaparowały. Dlaczego jeszcze nikt nie opatentował powłoki antyparującej. Ta myśl jak mantra towarzyszyła Korze od dziecka w sezonie zimowym. Jak kotwica zatrzymywała ją w tym co zna, co jest zawsze. -Tato. Zawołała głośno. Usłyszała znajome szuranie i w przedpokoju pojawił się ojciec. Rzuciła mu się na szyję i mocno przytuliła. Ojciec zdziwiony tym atakiem czułości cofnął się o pół kroku. - A ty co tu robisz w środku tygodnia? Chora jesteś? Korę zatkało! Dopiero co dzwonił kilka godzin temu roztrzęsiony czytając liścik od mamy a teraz tak się wita? -No mama przecież... Wydukała niezdarnie. Ojciec wywrócił oczy do nieba. - Znowu zaczynasz? Myślałem, że ten wątek mamy z głowy. Parsknął zniecierpliwiony i wszedł do kuchni. Pstryknął guzikiem czajnika i po kilku sekundach słychać było szum gotującej się wody. Kora stała zupełnie zbita z tropu. Jaki wątek mamy z głowy?

Share 18 3
anweilerowna. 🎓🎓🎓Moja córeczka poszła do pierwszej klasy. Do mojej podstawówki. O

🎓🎓🎓Moja córeczka poszła do pierwszej klasy. Do mojej podstawówki. Odprowadzam ją codziennie i wraca mnóstwo wspomnień. Jedno z nich zainspirowało mnie do działania. 📖📖📖Pisałam kiedyś koleżankom powieści w odcinkach 😂 Przypomniałam sobie jaka to była frajda. Jestem ciekawa czy nadal jest 😊 Poziom literatury nie podskoczył powyżej klasy szóstej ale.... Kto by się przejmował! No risk, no fun!!! Jakoś z tą jesienią trzeba sobie poradzić 😊 ▶▶▶Zapraszam co sobotę na nowy odcinek, zapraszam też do zabawy 😊 Szczegóły pod odcinkiem 😊 #odcinki #sobotnichill #doulalife #doulaanweiler #doulakatowice #zabawa #opowieśćwodcinkach #historiainteraktywna #sobotarano #doulawpowieści .............................. 🎬 .............................. Zawsze podejrzewałam moją matkę o lekką nutę szaleństwa. Nie takiego na niby. W oczach zawsze czaiła się iskra, której eksplozji nie można było przewidzieć ale zawsze czuło się jej niebezpieczną bliskość. Jej słynne akcje nagłej zmiany stylu życia są znane nie tylko w naszej rodzinie. Kiedyś pisała o niej nawet lokalna gazeta. Nie ma wielu barwnych ptaków w małych miastach. Moje szczęście, że taki trafił mi się za matkę. Potrafiła w ciągu jednej doby przemalować nasz dom na kanarkowo żółty, drzewa ozdobić światełkami i powiesić stoosiemdziesiąt wiatrowych dzwonków w naszym maleńkim ogrodzie. Wspominałam, że jeszcze zdążyła zafarbować włosy na turkus? Moja matka. Wyznawczyni miłości i kosmicznej harmonii pewnego dnia zniknęła. Wyjechała. Zostawiła liścik do ojca i do mnie. "Kochani, pojechałam w świat szukać recepty na szczęśliwe życie!" To dostaliśmy oboje. Ja miałam jeszcze dopisek. "Zajmij się firmą. Wszystko dla ciebie przygotowałam." Całuski, uśmieszek i kilkanaście serduszek. Cała ona. Widzę jak całuje te kawałki papieru. No to wzięłam kilka dni urlopu, a raczej zwolnienia bo w ciągu roku szkolnego nauczyciele nie mogą iść na urlop. Wsiadłam w samochód i pojechałam do domu. Zaparkowałam przed bramą. Na wprost szyldu nad biurem mamy. 🖤Only Love ! Biuro matrymonialne🖤 Mamo, serio? CDN.... .................... Zapraszam was teraz do zabawy. Za tydzień kolejny odcinek! Teraz czekam na wasze typy co zro

Share 26 0